„Staramy się odpowiadać na oczekiwania naszych Klientów, oferując szeroką i kompleksową obsługę, za którą stoi kadra wysokiej klasy specjalistów na każdym etapie systemu zarządzania logistyką kolejową. Marka Grupy CTL jest gwarancją tej jakości, wypracowaną prawie 30-letnią obecnością firmy na rynku europejskim. To sukces budowany przez kolejne pokolenia naszych pracowników – podkreśla z dumą Prezes Grupy CTL Logistics, Pan Grzegorz Bogacki.

Obecna sytuacja gospodarcza związana z epidemią koronawirusa na świecie na nowo definiuje sposób działania wielu branż. Jak sobie z tym aktualnie radzi Grupa CTL Logistics?

Prezes Grzegorz Bogacki: - CTL Logistics to jeden z czołowych polskich przewoźników towarowych oraz lider wśród firm prywatnych. Codziennie przewozimy kilkadziesiąt tysięcy ton towarów w Polsce i Europie. W obecnej sytuacji, dla nas i naszych Klientów, najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi przy zachowaniu najwyższych standardów świadczonych usług. Większość pracowników wykonuje swoje obowiązki w terenie, przy obsłudze pociągów, utrzymaniu infrastruktury torowej, w portach morskich, na bocznicach kolejowych, w ramach obsługi serwisowej etc. To pokazuje jak szerokie jest spektrum naszych działań i jakiemu wyzwaniu należało sprostać, aby utrzymać ciągłość funkcjonowania.

Aby to było możliwe, należało przeorganizować pracę i wdrożyć wszystkie niezbędne procedury zapewniające bezpieczeństwo epidemiologiczne pracowników, których obecność na miejscu jest niezbędna dla utrzymania płynności działań, głównie dyspozyturę i cały zespół operacji. Oni byli cały czas na służbie za co należą im się ogromne podziękowania. Ważne, że dotychczas nie odnotowaliśmy żadnego zachorowania i oby tak było dalej. Wprowadziliśmy szereg dodatkowych rozwiązań zapobiegających ewentualnemu rozpowszechnianiu się wirusa, z zachowaniem maksymalnych środków ostrożności. Centrala Spółki jest w stałym kontakcie z regionalnymi zespołami zarządzania kryzysowego w całej Polsce oraz Kolejowym Zespołem Zarządzania Kryzysowego w Warszawie, w zakresie przejazdu pociągów towarowych i współpracy z administracją rządową. Dodatkowo, na bieżąco monitorowana jest sytuacja na granicach, gdzie przewozy wykonują maszyniści z Polski i CTL Logistics GmbH. Większość pracowników biurowych czy służb wsparcia pracowała przez ponad 3 miesiące  zdalnie, w ramach tzw. home office. W tym okresie bardzo intensywnie pracowaliśmy jednak nad całkowitym powrotem do pracy w biurach, z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa i 1 lipca odmrażamy całą Grupę CTL. Naszym priorytetem jest jednak nadal utrzymanie poziomu bezpieczeństwa i minimalizowanie ryzyka pojawienia się wirusa. Nie chcielibyśmy zaprzepaścić tego, co do tej pory pozwoliło na w pełni płynne funkcjonowanie Spółek wchodzących w skład Grupy CTL.

Czy i w jaki sposób sytuacja epidemiczna wpłynęła na bieżącą działalność Grupy?

- Podstawą i głównym obszarem działalności naszej firmy jest świadczenie usług logistycznych z wykorzystaniem transportu kolejowego. I to się nie zmieniło.

Choć trudno jest z wyprzedzeniem przygotować się na tego typu scenariusze, jakie aktualnie obserwujemy w makroskali, to – jak pokazuje doświadczenie – każdą trudność można potraktować jak wyzwanie. Grupa CTL Logistics szybko zareagowała na sytuację, utrzymując ciągłość procesów operacyjnych. Przygotowaliśmy wytyczne odnośnie procedur działania w warunkach nadzwyczajnych oraz wyposażyliśmy pracowników w odpowiednie środki ochrony osobistej. Dzięki temu proces świadczenia usług dla wszystkich partnerów Grupy CTL Logistics przebiega płynnie i  nieprzerwanie. Dodatkowo, nasi Klienci w codziennych raportach byli na bieżąco informowani o sytuacji na przejściach, bocznicach, szlakach, co dawało pewną namiastkę spokoju w dość niespokojnym czasie.

UTK opublikował wyniki za 4 miesiące 2020 przewozów towarowych w Polsce, już za dzień – dwa wyniki majowe. Jaka jest obecnie pozycja CTL Logistics na rynku?

Dzięki transportom kolejowym było i jest możliwe utrzymanie ciągłości łańcucha dostaw, co ważne bezpiecznych, a to w obecnej sytuacji jest priorytetowe. Dynamika zmian w gospodarce jest ogromna, a sytuacja trudna do przewidzenia. My robimy jednak wszystko, by obecna sytuacja nie miała wpływu na jakość świadczonych usług.

- Według danych UTK za okres styczeń-kwiecień 2020 r. Grupa CTL Logistics ma 3,82% udział w rynku według masy towarów (w analogicznym okresie ub.r. 3,59%). Według pracy przewozowej Grupa utrzymuje piątą lokatę z 4,42% udziałem w rynku (wzrost o ok. 0,30%). Od początku roku dynamika udziałów Grupy CTL w rynku utrzymuje się na zbliżonym poziomie, osiągając w kolejnych okresach odpowiednio: styczeń 2020 r. 3,86%, luty br. 3,85%, marzec 3,87%, a w kwietniu 3,67%. Od kilkunastu miesięcy obserwujemy spadek przewożonych wolumenów koleją co potwierdzają publikowane comiesięcznie statystyki UTK. Ponadto obserwujemy też dodatkowe symptomy spowolnienia gospodarczego wywołanego epidemią. Wyniki za kolejne miesiące są konsekwencją powszechnej blokady i globalnego „lockdown’u” zastosowanego przez gospodarki europejskie w pierwszych tygodniach rozprzestrzeniania się pandemii. Większość firm w tym okresie wstrzymała produkcję lub wyraźnie ją ograniczyła. Aktualnie panuje umiarkowany optymizm. Widzimy bardzo powolne powroty, choć trudno mówić o przywróceniu do stanu sprzed epidemii. W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy bowiem ryzyko nawrotu oraz punktowe natężenie ogniska epidemii w różnych częściach kraju i Europy. Ostatnio najtrudniejsza sytuacja była w kopalniach węgla kamiennego na Śląsku, na szczęście stabilizuje się, jest coraz mniej zakażeń a dużo ozdrowieńców. Niestety te ogniska wirusa w kopalniach były przyczynkiem do czasowego ich zamykania, co przekłada się na pozostałe sektory, w tym transport towarowy. Tak też, produkcja węgla kamiennego w maju w Polsce spadła o 39,5% rok do roku i wyniosła 3 191 tys. ton.

Pomimo trudnej sytuacji w gospodarce, wywołanej epidemią COVID-19, staramy się wykonywać naszą pracę jak najlepiej. Pozwala nam na to utrzymany reżim sanitarny, elastyczne podejście do zmieniającej się sytuacji, dobre zarządzanie, a także odpowiednie gospodarowanie zasobami oraz sprzętem. Kolejne miesiące, po łagodzeniu odgórnych obostrzeń, pozwolą na obiektywną analizę wpływu sytuacji epidemiologicznej na cały rynek przewozu towarów. Natomiast już dziś wiemy, że dzięki transportom kolejowym było i jest możliwe utrzymanie ciągłości łańcucha dostaw, co ważne bezpiecznych, a to  jest nadal nasz priorytet. Dynamika zmian w gospodarce jest ogromna, a sytuacja nadal trudna do przewidzenia. My robimy wszystko, by pandemia nie miała wpływu na jakość świadczonych usług. Dziękuję Klientom za zaufanie, a pracownikom za zaangażowanie.

Czy dotychczasowa strategia Grupy CTL Logistics pozostaje aktualna? Jakie są priorytety firmy na najbliższe miesiące?

Początek nowego roku, z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne, przyniósł dla nas wszystkich nieoczekiwane zmiany. Jako europejska kolejowa grupa  i największy prywatny przewoźnik towarowy w Polsce, czujemy jeszcze większą odpowiedzialność za utrzymywanie dostaw dla naszych Klientów, za pracowników, za miejsca pracy. Codziennie zdajemy egzamin, dowodząc, że w każdych warunkach można na nas polegać. Dowozimy zgodnie z oczekiwaniami Klientów, terminowo i przy zachowaniu optymalnej struktury kosztów. Konieczność dostosowania się do nowych okoliczności nie zmieniła tej strategii. Konsekwentnie w centrum uwagi było, jest i nadal pozostanie zadowolenie naszych Klientów.

Liczymy, że obecna sytuacja nie zahamuje postępu, a polska kolej będzie przechodzić w dalszym ciągu dynamiczny okres modernizacji. Zważywszy na spodziewane spowolnienie, inwestycje infrastrukturalne na kolei mogą być impulsem pobudzenia gospodarczego i walki z bezrobociem. Dla przewoźników kolejowych nowe inwestycje są szansą na poszukiwanie nowych możliwości rozwoju i wielopłaszczyznowej współpracy z wieloma operatorami.

Nowa rzeczywistość zmusiła nas natomiast do ograniczania wydatków o charakterze inwestycyjnym. W dalszym ciągu upatrujemy szanse rozwoju w transporcie intermodalnym. Do tego rodzaju przewozów należy przyszłość także w kontekście przewozów kolejowych na Nowym Jedwabnym Szlaku oraz na kierunku Północ – Południe. Prognozowany szybki rozwój transportu  intermodalnego zwolnił, jednak my doposażamy się niezależnie od sytuacji, korzystając z innych mechanizmów pozyskania taboru. Wierzymy, że podjęliśmy słuszną decyzję, a posiadany sprzęt i doświadczenie w realizacji międzynarodowych przewozów intermodalnych np. do Hamburga czy Bremerhaven, pozwala nam realnie oceniać szanse na stały wzrost udziału w rynku intermodalnym. Nie bez znaczenia jest doświadczenie naszych Spółek kolejowych z Niemiec i Czech ale także Spółki „portowej” z Gdyni – mamy na pewno kompetencje i doświadczenie do rozwoju przewozów intermodalnych.

Czy pandemia zmieniła pozostałe plany inwestycyjne firmy? Na czym polega projekt Railsoft, jakie są jego zalety dla pracowników, a jakie dla Klientów korzystających z usług transportowych firmy?

Wdrożenie Railsoft wprowadzi nas w XXI wiek – system pozwala na usprawnienie działań logistycznych i komunikacyjnych, a także zwiększenie komfortu pracy.

Największym wyzwaniem operacyjno – informatycznym, na którym obecnie się koncentrujemy, jest zintegrowany system informatyczny Railsoft. To kompleksowy system do zarządzania logistyką kolejową.

System obejmie swoim zasięgiem wiele kanałów – począwszy od zapytania ofertowego, finalizacji umowy po etap planowania przewozów, kompletowania drużyn trakcyjnych, dyspozytury, maszynistów, wykonywania prób hamulca, czy analizy kosztów przewozów. System ten również poinformuje o niezbędnych naprawach okresowych i bieżących czynnego taboru.

Wdrożenie Railsoft wprowadzi nas w XXI wiek – to wyzwanie, któremu pomimo nieprzewidywalnej sytuacji gospodarczej, postaramy się sprostać. A warto, gdyż system pozwala na usprawnienie działań logistycznych i komunikacyjnych, a także zwiększenie komfortu pracy.

Fundamentem każdego biznesu są jej pracownicy. Jak zarządza się tak dużą firmą?

Aktualnie w CTL Logistics oraz w pozostałych Spółkach zlokalizowanych w Polsce, Niemczech i w Czechach zatrudnionych jest ponad tysiąc pracowników. Kierowanie tak dużą firmą, operującą na międzynarodowych rynkach, i możliwość współpracy z wieloma ekspertami z branży kolejowej jest niezwykle cennym doświadczeniem. To z jednej strony osobisty prestiż, ale z drugiej również wielka odpowiedzialność. Chciałbym podkreślić, że z dużym optymizmem patrzę w przyszłość, gdy widzę zaangażowanie pracowników i dyspozycyjność w nadzwyczajnych warunkach, w jakich przyszło nam funkcjonować. Zawsze byłem przekonany o wysokich kompetencjach zespołu i ich umiejętnościach na poszczególnych stanowiskach pracy. Każda osoba poprzez swój wkład pracy, tworzy renomę marki CTL w kraju i zagranicą.

Ostatnie tygodnie pokazały dodatkowo, że możemy wzajemnie na sobie polegać, że jesteśmy odpowiedzialni za siebie, kolegę z pracy, za wykonywanie swoich obowiązków bezpiecznie i z należytą starannością. W chwilach próby nikt nie zawiódł. W myśl sentencji „wszystkie ręce na pokład”, każdy z pracowników wykonywał jak dotychczas powierzone obowiązki, wykazując przy tym zrozumienie do zastosowanych nowych procedur działania. Mimo zaangażowania całej firmy, stanęliśmy jednak w obliczu trudnych, ale odpowiedzialnych decyzji. Czasowe ograniczenie wysokości wynagrodzenia członków zarządu, menagerów czy pracowników średniego szczebla było jedną z nich. Dziękuję wszystkim pracownikom za zrozumienie dla sytuacji, w jakiej przyszło nam działać i podjętych wyrzeczeń, a Organizacją Związkowym działającym w Grupie CTL za konstruktywne negocjacje i podpisanie porozumienia. Wierzę, że zgrany zespół jest lokomotywą, która nie pozwoli nam się zatrzymać i dzięki której, wzmocnieni, będziemy podążać nowymi torami rozwoju.

Wiele decyzji wymaga też przewidywania pewnych trendów w przyszłości oraz nieustannego poszukiwania możliwości i perspektyw rozwoju już dziś. Staramy się odpowiadać na oczekiwania naszych Klientów, oferując szeroką i kompleksową obsługę, za którą stoi kadra wysokiej klasy specjalistów – począwszy od działu kontaktu z Klientem po pracowników obsługujących przewozy towarowe. Marka Grupy CTL jest gwarancją wysokiej jakości, wypracowaną prawie 30-letnią obecnością firmy na rynku polskim. To sukces budowany przez kolejne pokolenia naszych pracowników.

Jakie wyzwania i trudności stoją przed firmą w najbliższych miesiącach? Jaka perspektywa rysuje się przed rynkiem?

Nasz biznes jest częścią łańcucha logistycznego naszych Klientów – kiedy im „idzie” gorzej, to nam również. Chodzi głównie o sektor wydobycia węgla kamiennego, hutniczy, czy dystrybucji paliw płynnych. Sytuacja jest bardzo dynamiczna, dlatego trzeba reagować elastycznie, obserwując dynamikę trendu i dostosowując do niego kierunki działania.

- Od początku roku przewozy towarowe na kolei w kraju i na szlakach międzynarodowych przebiegają w zasadzie płynnie i bez większych ograniczeń chociaż rynek nadal się kurczy, a konkurencja robi się coraz większa. Natomiast konsekwencje aktualnej sytuacji odbijają się mocno na branżach i Klientach, z którymi ściśle współpracujemy. Chodzi głównie o sektor wydobycia węgla kamiennego, hutniczy, czy dystrybucji paliw płynnych. W tych gałęziach gospodarki nie tylko w skali narodowej, ale i globalnej, sytuacja jest bardzo dynamiczna, dlatego trzeba reagować elastycznie, obserwując dynamikę trendu i dostosowując do niego kierunki działania.

Niestety, spełnił się czarny scenariusz, którego się obawialiśmy, a dotyczący czasowego zamykania i ograniczania wydobycia węgla kamiennego ze względu na rosnącą liczbę zarażonych Covid-19 wśród górników. Sytuację utrudnia fakt, iż produkcja węgla jest większa niż bieżąca sprzedaż. Tylko w  samym marcu na zwałach przybyło około 600 tys. ton węgla. W kwietniu powiększyły się one o dodatkowe 200 tys. ton węgla. W końcu kwietnia 2020 r. na przykopalnianych zwałach znajdowało się ponad 7,7 mln ton tego surowca. Należy pamiętać, że nasz biznes jest częścią łańcucha logistycznego naszych Klientów – kiedy im „idzie” gorzej, to nam również.

Wirus weryfikuje również dotychczasowe prognozy transportu kruszywa. W związku z ograniczaniem robót, wykonawcy chętniej korzystali z zapasów zgromadzonych w ostatnich miesiącach na placach budowy, co wpływało na mniejsze zapotrzebowanie na materiały budowlane (kamień, stal itp.), a co za tym idzie ich transport się kurczył. Produkcja stali w UE spadła w pierwszym kwartale 2020 roku o 10% w skali rocznej. Z kolei produkcja stali w Polsce w maju 2020 roku wyniosła 700 tys. ton, co oznacza spadek o 13,2% r/r. Narastająco w okresie styczeń-maj 2020 r. produkcja stali wyniosła 3,34 mln ton, tj. o 19,2% mniej niż rok wcześniej. Ponadto kluczowy kontrahent sektora stalowego branża automotive boryka się z niskim popytem rynkowym na oferowane wyroby. Tylko w maju 2020 r. rejestracje nowych samochodów w UE były ponad połowę mniejsze niż przed rokiem. To już trzeci z kolei miesiąc kryzysu europejskiej motoryzacji z powodu pandemii koronawirusa.

Koronawirus nie oszczędził też naszych Klientów działających w branży paliwowej. Ceny paliw w ostatnich miesiącach notowały rekordowe spadki. Co oczywiste, w dobie powszechnej kwarantanny, spadku produkcji, ograniczania wyjazdów oraz spowolnienia gospodarczego – wszystkie te czynniki przekładają się na ograniczenie popytu na paliwa i nadwyżkę tego surowca na rynkach. W ostatnich tygodniach – wraz ze znoszeniem przez rząd ostatnich restrykcji – wyniki sprzedażowe ulegają stopniowej poprawie. Wzrost popytu rynkowego na paliwa jest kluczowy dla Grupy CTL Logistics z uwagi na wysoce prawdopodobne uruchomienie dodatkowych pociągów dla Klientów.

Natomiast rysującą się perspektywą dla przewozów towarowych są niezmiennie przewozy intermodalne. Po zahamowaniu pandemii w Chinach, gospodarka spodziewa się wzrostu transportów intermodalnych i ten kierunek chcielibyśmy dalej rozwijać. Obserwujemy wzmożony popyt na ten typ transportu, w kierunkach Chiny-Europa-Chiny. Potwierdzają to dane z rynku wschodniego, rosyjskie koleje argumentują, że przewozy pomiędzy Chinami i Europą wzrosły w pierwszych pięciu miesiącach roku o 35%, do 167 tys. TEU.

Transport kolejowy może być konkurencją dla drogowych i lotniczych usług transportowych. Czy obecna sytuacja, a w przyszłości także większy nacisk na niskoemisyjny transport to szansa dla kolei?

Paradoksalnie, obecna sytuacja gospodarcza pokazała szereg atutów wyróżniających kolej na tle pozostałych przewoźników towarowych. Transportów kolejowych nie zatrzymały ani zatory na granicach drogowych, ani czasowe zamykanie fabryk.

Kolej towarowa jest także kierunkiem, którym powinniśmy podążać w celu dalszego ograniczania emisji CO2. Ślad węglowy transportu kolejowego jest 9-razy mniejszy niż transportu drogowego i 3-razy mniejszy niż w przypadku żeglugi śródlądowej – należy wykorzystać tę przewagę.

Modernizacja infrastruktury kolejowej, a przede wszystkim terminalowej, z wykorzystaniem środków unijnych i otwieranie nowych szlaków transportowych, daje też szansę na dalszy szybki postęp. Liczymy na to, że dystans między koleją a pozostałymi środkami transportu będzie się zmniejszał, co pozwoli jeszcze bardziej zdynamizować transporty kontenerowe intermodalne, przyczyniając się do utrzymywania dobrej współpracy między przewoźnikami kolejowymi, drogowymi i morskimi.

Z natury jestem optymistą, dlatego z nadzieją patrzę w przyszłość rozwoju kolei w Polsce. Rynek usług logistycznych niezależnie od czasowych zawirowań w skali makro będzie się dynamicznie powiększał i chcielibyśmy, aby przewoźnicy kolejowi mieli w tym znaczący udział. To zadanie jest wyzwaniem dla państwa polskiego, inwestorów oraz przedsiębiorców, którzy biorą aktywny udział w tym procesie. Tymczasem w bliższej perspektywie mobilizujemy nasze działania, by jakość świadczonych usług poddawana próbom przez świadomość zagrożenia epidemiologicznego, utrzymywała się wciąż na najwyższym poziomie. Gwarancją jest prawie 30-letnie doświadczenie Grupy CTL Logistics w branży i wysokie kompetencje naszej kadry.